Urolodzy alarmują: pominięto ich w kluczowych decyzjach. „To błąd systemowy”
Środowisko urologiczne ostro krytykuje działania Ministerstwa Zdrowia dotyczące przygotowywanych wskaźników jakości leczenia onkologicznego. W liście otwartym skierowanym do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Urologicznego wskazują na poważne błędy systemowe, które mogą negatywnie wpłynąć na diagnostykę i leczenie raka prostaty.
„Pominięto kluczowych ekspertów”
Autorzy listu podkreślają, że projekt rozporządzenia powstał bez udziału konsultanta krajowego w dziedzinie urologii oraz samego środowiska urologicznego. To – ich zdaniem – szczególnie niepokojące, ponieważ to właśnie urolodzy:
- diagnozują około 1/5 nowotworów w Polsce
- prowadzą leczenie większości przypadków raka prostaty.
- Trudno zrozumieć, jak można pomijać głos urologii w dyskusji nad jakością leczenia onkologicznego
– wskazują autorzy.
Problem diagnostyki raka prostaty
Jednym z głównych zarzutów jest niedostosowanie wskaźników jakości do realiów systemu ochrony zdrowia.
Eksperci zwracają uwagę na kluczowy problem: brak finansowania biopsji fuzyjnej, która jest standardem diagnostycznym w raku prostaty.
Efekt?
- tylko połowa pacjentów jest prawidłowo diagnozowana
- nawet 40 proc. chorych otrzymuje rozpoznanie bardziej zaawansowanego nowotworu dopiero po operacji
- w niektórych grupach pacjentów odsetek ten sięga aż 58 proc.
Wskaźniki oderwane od rzeczywistości
Urolodzy podkreślają, że proponowane wskaźniki jakości nie uwzględniają realnych problemów systemowych, takich jak:
- migracja pacjentów między ośrodkami
- decyzje pacjentów o przerwaniu leczenia
- brak dostępu do nowoczesnej diagnostyki
W szczególności krytykowana jest praktyka stosowania aktywnej obserwacji bez wykonania biopsji fuzyjnej.
- W naszej ocenie jest to błąd w sztuce
– wskazują autorzy listu.
Apel do Ministerstwa Zdrowia
Środowisko urologiczne domaga się pilnego włączenia ekspertów do prac nad wskaźnikami jakości leczenia raka prostaty.
- Nie ma kraju w Europie, który ignorowałby głos urologów w tej kwestii
– podkreślają.
Eksperci przypominają również o wcześniejszych rekomendacjach dotyczących:
- zwiększenia dostępności do diagnostyki
- zmian organizacyjnych w ambulatoryjnej opiece urologicznej.
Stawką jest jakość leczenia pacjentów
Autorzy listu nie mają wątpliwości – obecny kierunek zmian może pogłębić problemy diagnostyczne i terapeutyczne.
Bez uwzględnienia realiów systemowych oraz głosu specjalistów, wskaźniki jakości mogą nie tylko nie poprawić sytuacji, ale wręcz pogorszyć wyniki leczenia pacjentów z rakiem prostaty.